Kierujący osobowym fordem 21-latek w wigilijną noc wjechał do rzeki, a następnie wydostał się z zatopionego auta i zbiegł z miejsca zdarzenia. Mężczyzna po kilkudziesięciu minutach został zatrzymany w pobliskiej wiosce. Okazało się, że w jego organizmie wykryto 2,4 promila alkoholu. Miał on także orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.